Gigantyczny placek ziemniaczany

Placki ziemniaczane uwielbia chyba każdy, jednak placek plackowi nierówny. Są te zrobione na grubej tarce, inne na drobnej, gdzie masa jest praktycznie zmielona. Jedni dodają mąkę lub jajka, a inni są "purystami". Ten przepis to nie taki zwykły klasyczny placek, lecz coś w rodzaju amerykańskich "hash browns", czyli tarte ziemniaki wrzucone na patelnię i podsmażone do chrupkości. Przyjemnie chrupiący i z lekkim posmakiem słodkiej cebuli. Palce lizać!

Warzywa w sosie pad thai

Często słyszę, że "sałatki są nudne". I po części się z tym zgadzam. Jeśli mówimy o sałatkach w menu większości restauracji! Dział "Sałatki" omijam zwykle szerokim łukiem, bo jedyne, co znajduję to sałatka grecka, sałatka Cezar albo sałata z kurczakiem. Restauratorom chyba po prostu nie chce się poświęcać czasu na coś tak błahego jak sałatki 😉 A ja mówię temu stop! Uwielbiam sałatki, ale takie na moich zasadach. Dużo warzyw o różnych teksturach, intensywny sos i skrobiowe dodatki. W końcu sałatka ma być pełnoprawnym daniem, a nie kilkoma liśćmi sałaty z winegretem z butelki...

Najzdrowsza pizza na świecie

Jeśli wśród Was ostało się jeszcze parę osób, które trwają (albo tylko udają) w noworocznym postanowieniu mocnej poprawy swoich nawyków żywieniowych, to nie możecie przejść obojętnie obok dzisiejszego przepisu. Bo chyba nie ma takiej osoby, która na diecie nie zjadłaby pizzy!

Korzenne świąteczne marchewki

Koniec z nudnymi ziemniakami i wiecznie tą samą surówką do obiadu. Święta to czas, kiedy możemy sobie pozwolić na wyjątkowe dodatki do świątecznych dań. Tak jak te karmelizowane marchewki, przepełnione aromatem cynamonu i goździków. Będziecie chcieli jeść je codziennie!

Włoska prostota: cacio e pepe

Po ostatniej podróży do Rzymu na nowo odkryłam włoskie smaki i jeszcze bardziej zakochałam się we włoskiej kuchni. Ponad 7 lat temu, gdy byłam w Rzymie ostatni raz, nie miałam żadnych dietetycznych restrykcji ani wymogów. Mimo tego, że teraz zwracam większą uwagę na to, co znajduje się na moim talerzu, wciąż mogłam cieszyć się pyszną i rozpustną włoską kuchnią. W Rzymie można znaleźć coraz więcej miejsc z wegetariańskimi i wegańskimi opcjami, a w dodatku w każdej knajpie można poprosić o wymianę jakiegoś składnika na inny.